Miłość nie jedno ma imię, czyli walentynkowy koncert Puławskiej Orkiestry Dętej i gości
O miłości nietypowo, inaczej niż zwykle, w jej różnych odsłonach i odcieniach, ale wciąż energetycznie i w wyjątkowej oprawie mogli posłuchać uczestnicy poniedziałkowego „Wielkiego Koncertu Walentynkowego” w wykonaniu Puławskiej Orkiestry Dętej i gości specjalnych. Ponad 30-osobowy skład utalentowanych instrumentalistów grających pod batutą Dariusza Domańskiego uzupełnił Michał Jurkiewicz - kompozytor, pianista, aranżer, multiinstrumentalista, autor tekstów i muzyki. To właśnie obecność na scenie gościa specjalnego koncertu nadała mu wyjątkowy charakter, bowiem trzon wydarzenia stanowiły utwory przygotowane właśnie przez tego artystę.
Po efektownym wykonaniu szlagierowej kompozycji Teda Huggens’a „Fascinating Drums” oraz nostalgicznym „Zostałaś barwnym wspomnieniem” (z popisowym solo na trąbce kapelmistrza Orkiestry) publiczność powitali gospodarze koncertu Anna Magdalena Filipiak oraz Zbigniew Śliwiński, dyrektor POK „Dom Chemika”, którzy podkreślając niedługi staż działalności, ale coraz wyższy poziom artystyczny Orkiestry, zaprosili widzów do obejrzenia krótkiej filmowej retrospektywy pokazującej początki funkcjonowania zespołu w Ośrodku.
Następnie na scenie do pokaźnego instrumentarium dołączyli kolejni znakomici goście. Siostry Diana i Natalia Ciecierskie, raper Marcin Bolko, trębacz w roli wokalisty, czyli Piotr Kociubowski oraz puławscy wokaliści, podopieczni Zbigniewa Jonaka: Jakub Rogala, Weronika Kubiś i Julia Pszczoła.
I tak, zgodnie z obietnicą złożoną w tekście jednej z piosenek Michała Jurkiewicza, „odlecieliśmy w stronę słońca i kosmosu”. Szybszego bicia serca publiczności dostarczyły kompozycje artysty przygotowane specjalnie na to wydarzenie i wykonane w nieoczekiwanych, orkiestrowych aranżacjach. W repertuarze koncertu znalazło się miejsce dla całej gamy uczuć. Było o miłości niespełnionej, o tej na dobre i na złe, o pasji do motoryzacji i radości z podróży czy fascynacji koleją. Bo przecież zakochać można się wszędzie i niemal we wszystkim, a miłość niejedno ma imię…
Wspaniałe głosy solistów wsparte instrumentalnymi umiejętnościami Michała Jurkiewicza oraz Puławskiej Orkiestry Dętej, w widowiskowej oprawie świetlnej, skradły nasze serca i dały gotowy przepis na niezwykle udany i niecodzienny koncert. Mamy nadzieję, że w przyszłości wykonawcy puławskiej Orkiestry jeszcze nie raz zaskoczą nas ciekawymi, muzycznymi kolaboracjami, bo trzeba przyznać, że w takim wydaniu brzmią pełnią swojego talentu.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!